Lawenda

Lawenda to krzewinka pochodząca z rejonu Morza Śródziemnego. Występuje około 30 gatunków lawendy, jednak tylko jeden może być w klimacie Polski uprawiany pod gołym niebem. Obficie kwitnąca i upojnie pachnąca lawenda wąskolistna jest nie tylko piękną ozdobą przydomowej rabaty, lecz również rośliną przyprawową, leczniczą, a także skutecznym repelentem na owady. 

Lawenda wąskolistna – informacje ogólne

Lawenda wąskolistna (nazwa łacińska: Lavandula angustifolia Mill., synonimy: L. officinalis, L. spica, L. vera) jest półkrzewem osiągającym do ok. 50 cm wysokości. Walorem rośliny są drobne, gęsto umieszczone na łodyżkach kwiaty, występujące w odcieniach fioletu i bieli, intensywnie pachnące, zwabiające motyle. Kwitnienie trwa od czerwca do sierpnia, a u niektórych odmian nawet do pierwszych przymrozków. Ozdobne są także zimotrwałe, szarozielone liście. Jest gatunkiem wieloletnim – w optymalnych warunkach bujnie rośnie i kwitnie przez 15-20 lat. 

Odmiany lawendy wąskolistnej

Odmiany lawendy wąskolistnej różnią się między sobą przede wszystkim siłą wzrostu, pokrojem oraz barwą kwiatów. Do uprawy amatorskiej polecamy:

  • ‘Blue Scent’ – wysokość do 70 cm, rozłożysty pokrój, szybkorosnąca, kwiatostany ciemnofioletowe, toleruje półcień, jedna z najdłużej kwitnących lawend (kwitnie do pierwszych przymrozków);
  • ‘Ellegance Ice’ – wysokość do 50 cm, zwarty pokrój, wzrost powolny, kwiatostany białe;
  • ‘Hidcote Blue Strain’ – wysokość do 50 cm, zwarty pokrój, wzrost powolny, kwiatostany ciemnoniebieskie, wyjątkowo odporna na suszę i mróz (według niektórych źródeł wytrzymuje temperatury do -20°C);
  • ‘Munstead Strain’ – wysokość do 60 cm, zwarty pokrój, szybkorosnąca, kwiatostany jasnofioletowe, zapach łagodniejszy niż u innych odmian, delikatnie cytrynowy;
  • ‘Rosea’ – wysokość do 50 cm, efektowny pokrój (rozłożysty, lecz jednocześnie dość gęsty), wzrost dość szybki, kwiatostany bladoróżowe.

Uprawa lawendy

Lawendę wąskolistną można uprawiać zarówno w gruncie (w południowej bądź zachodniej części ogrodu), jak również w pojemnikach na tarasie czy balkonie. Ważne, aby zapewnić jej stanowisko słoneczne i przewiewne. Unikamy sadzenia lawendy w bardzo zwartych grupach oraz w zagłębieniach terenu. Gleba pod uprawę lawendy musi być przepuszczalna, najlepiej piaszczysta lub żwirowa, o wysokiej zawartości wapnia, odczynie obojętnym do lekko zasadowego (pH 6,5-7,5). 

Siew

W zależności od źródła pochodzenia materiału siewnego, nasiona lawendy będą wymagały nieco innych zabiegów poprzedzających wysiew. 

Nasiona ze sklepu

Jeśli posiadamy nasiona z handlu, przygotowujemy rozsadę lawendy, którą później wysadzimy do gruntu. Przygotowania do wysiewu najlepiej rozpocząć w marcu lub kwietniu, umieszczając nasiona w pojemnikach (najlepiej w drewnianych skrzyneczkach, ale mogą być to także plastikowe opakowania) i przysypując piaskiem. Po podlaniu materiał siewny przechowujemy przez kilka tygodni w lodówce w temperaturze 0-4°C. Nasiona mogą rozpocząć proces kiełkowania nawet po 6 tygodniach – w tym czasie pilnujemy, aby piasek był stale lekko wilgotny. Młode siewki przechowujemy w ciepłym, nasłonecznionym miejscu, najlepiej okryte agrowłókniną. Podlewamy je systematycznie. Warto uszczykiwać wierzchołki pędów, aby zagęściły się i rozkrzewiły. Wiosną kolejnego roku, po połowie maja, wysadzamy młode rośliny na miejsce stałe do ogrodu lub do doniczek na balkonie. Zakwitną one w drugim roku po posadzeniu. 

Nasiona z własnej uprawy

Na przełomie sierpnia i września mamy możliwość pozyskania nasion lawendy z własnej uprawy. Po zakończeniu kwitnienia zbieramy z pędów kwiatostanowych suche, czarne owoce i wysiewamy je rzutowo do gruntu na głębokość ok. 1,5 cm. Wraz z nadejściem zimy materiał siewny zostanie poddany naturalnej stratyfikacji, czyli przechłodzeniu koniecznemu do inicjacji procesu kiełkowania. Glebę, w którą wysiano nasiona dobrze jest w październiku okryć agrowłókniną. W kolejnym sezonie, gdy siewki osiągną ok. 10 cm wysokości, przesadzamy je do doniczek lub na miejsce stałe. 

Rozmnażając lawendę z nasion, uzyskamy dużą liczbę nowych sadzonek. Musimy jednak mieć świadomość, że rośliny z siewu zakwitną dopiero w drugim roku po posadzeniu i będą wyglądały nieco inaczej niż rośliny mateczne. Ponadto młode egzemplarze lawendy, które nie mają jeszcze zdrewniałych pędów, mogą zamierać podczas bardzo mroźnych zim.  

Sadzenie i przygotowywanie sadzonek lawendy

Jeśli mamy zamiar posadzić lawendę, najlepiej zakupić roślinę u renomowanego szkółkarza. Dobrze rozbudowana bryła korzeniowa i duża liczba zdrewniałych pędów zwiększają szanse na przyjęcie się rośliny na nowym stanowisku. Ważne jest też, aby rośliny były niskie i silnie rozgałęzione – ułatwi to ich cięcie i formowanie w kolejnych latach pielęgnacji. Kupując lawendę w pojemniku, sprawdźmy, czy ziemia jest lekko wilgotna. Zarówno przesuszone, jak i zawilgocone podłoże dyskwalifikuje roślinę do zakupu. 

Lawenda sadzona do donicy musi mieć zapewniony drenaż! Wybieramy doniczkę o dużej średnicy (aby roślina mogła wytworzyć bardziej rozbudowany system korzeniowy) i wsypujemy na jej dno keramzyt. Na warstwie drenażu umieszczamy sadzonkę z bryłą korzeniową, a wolną przestrzeń w doniczce uzupełniamy podłożem do lawendy. Ziemię wokół rośliny należy mocno ugnieść, a następnie podlać. 

Sadząc lawendę w ogrodzie, zadbajmy o to, aby roślina była umieszczona w gruncie na podobnej głębokości do tej, na której rosła w pojemniku. Po wykopaniu dołka umieszczamy w nim sadzonkę, a następnie wolną przestrzeń wypełniamy ziemią. Także w tym przypadku zaleca się zastosowanie podłoża do lawendy, które możemy wymieszać z ziemią ogrodową. Po zasadzeniu rośliny ziemię wokół sadzonki ugniatamy i podlewamy. 

Rozmnażanie lawendy przez sadzonki zapewni nam kwitnienie nowych egzemplarzy w kolejnym roku. Wyrosłe z sadzonek rośliny zachowają także cechy roślin matecznych, co nie ma miejsca przy metodzie rozmnażania z siewu. Za rozmnażanie lawendy przez sadzonki najlepiej zabrać się na przełomie sierpnia i września. Do przygotowania sadzonek wybieramy zdrowe, silne pędy i ucinamy je przy lekko zdrewniałym odcinku pędu. Górną część sadzonki przycinamy na 3-4 cm, aby zredukować powierzchnię transpiracji (parowania wody z liści). Dolną część sadzonki zanurzamy w preparacie do ukorzeniania i jak najszybciej umieszczamy w glebie. Po zasadzeniu podlewamy roślinę drobnym strumieniem wody. Sadzonkę możemy również okryć agrowłókniną, aby zapewnić jej wyższą wilgotność powietrza.     

Podlewanie

Kluczem do prawidłowego wzrostu lawendy jest systematyczne jej podlewanie, małymi porcjami wody w regularnych odstępach czasu. Sprawdzajmy wilgotność gleby ręką – jeśli wyczuwamy, że ziemia jest lekko wilgotna, zrezygnujmy z podlewania. Lepiej wykonać zabieg dopiero, gdy gleba porządnie przeschnie. Lawenda nie toleruje zalanych korzeni i w takich warunkach szybko zamiera. Podczas wykonywania zabiegu kierujemy strumień wody na glebę, bezpośrednio w okolice bryły korzeniowej, unikając zwilżania kwiatów, liści i łodyg. 

Nawożenie lawendy

Lawenda ma bardzo niskie wymagania pokarmowe, nie toleruje zatem intensywnego nawożenia. Warto raz do roku, wiosną, zasilić roślinę nawozem długodziałającym, dedykowanym specjalnie lawendzie. Zamiast tego możemy kupić podłoże do lawendy, zawierające niezbędny zestaw składników pokarmowych i wspomagające utrzymanie optymalnego odczynu gleby. Wystarczy wczesną wiosną rozsypać podłoże wokół krzewu lawendy i delikatnie wymieszać z glebą.  

Przycinanie

Cięcie lawendy po posadzeniu polega na usunięciu 2-3 cm wierzchołków pędów. Czy taki zabieg wpłynie na opóźnienie kwitnienia? Niekoniecznie – lawendy posadzone i przycięte wiosną wydadzą kwiaty jeszcze w tym samym sezonie. Rośliny sadzone później raczej zakwitają dopiero w kolejnym roku.

Cięcie lawendy w kolejnych latach uprawy powinno być obowiązkowo przeprowadzone pod koniec lata, po zakończeniu kwitnienia. Pędy skracamy o połowę, nie ucinając zdrewniałej części. Taki zabieg ma na celu pobudzenie rośliny do wytworzenia dużej liczby pędów kwiatostanowych w przyszłym sezonie. Jeśli pogoda jesienią jest wyjątkowo ciepła, lawenda może powtarzać kwitnienie – wówczas możemy ją przyciąć dopiero pod koniec września. Wykonanie zabiegu po tym terminie może być ryzykowne, gdyż rośliny nie zdążą zregenerować się przed nadejściem przymrozków. 

Cięcie lawendy na bukiety lub susz warto wykonać w początkowej fazie kwitnienia, gdy kwiaty nie są jeszcze w pełni rozwinięte. Bukiety lawendowe będą wówczas trwałe i pozwolą długo cieszyć się przepiękną wonią kwiatów. 

Czy lawenda lubi przesadzanie?

Lawenda zazwyczaj dobrze znosi przesadzanie. Wykonujmy ten zabieg tylko wtedy, gdy jest on naprawdę konieczny, czyli np. wtedy, gdy roślina marnieje z powodu niedoboru światła bądź nieodpowiedniego pH gleby. Najlepszym terminem jest późna wiosna (po połowie maja, gdy zakończą się przymrozki).

Aby lawenda przetrwała zimę…

W październiku okrywamy lawendę rosnącą w ogrodzie gałązkami świerkowymi, a egzemplarze rosnące w doniczkach umieszczamy (bez wyciągania roślin z doniczek) w większych pojemnikach. Dno i boki pojemnika wykładamy warstwą styropianu w taki sposób, aby ściśle przylegały do doniczki z lawendą (tworzymy warstwę izolacyjną przed mrozem). Nasadę pędów otulamy gałązkami świerkowymi. 

Jeśli w naszym ogrodzie rosną młode, niezdrewniałe jeszcze sadzonki, warto podsypać je korą na wysokość 5 cm. 

Jak suszyć lawendę?

Lawenda to ceniona roślina w walce z owadami – molami, komarami, mrówkami. Aby ją zasuszyć, zbierajmy kwiaty w fazie zamkniętego pąka. Ścięte kwiatostany ułóżmy w niezbyt grube pęczki i przewiążmy gumką recepturką. Tak przygotowane bukieciki zawieśmy kwiatami w dół na sznurku, mocując np. za pomocą spinaczy do prania. Lawendowy susz powinien być gotowy po ok. 7 dniach. 

Lawenda wąskolistna nie przysparza wielu problemów w uprawie nawet początkującym ogrodnikom. Nie każdy jednak ma świadomość, że na sukces w uprawie tej rośliny „pracujemy” już na etapie wyboru sadzonki. Jeśli mamy zdrową, dobrze rozkrzewioną roślinę – już jest dobrze 🙂 Teraz wystarczy wybrać odpowiednie stanowisko i pamiętać o corocznym przycinaniu po zakończeniu kwitnienia. 

Olena Niszczak
Olena Niszczak

Nazywam się Olena Niszczak i z wykształcenia jestem magistrem inżynierem Ogrodnictwa. Obecnie kontynuuję naukę na kierunku Rolnictwo. Moje naukowe zainteresowania to ochrona roślin przed chorobami i szkodnikami. Prywatnie jestem entuzjastką motoryzacji, podróży i odkrywania ciekawych miejsc w Polsce.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *