Aby trawnik mógł zregenerować się po zimie, a potem odrastać po każdym koszeniu, musi mieć pod dostatkiem składników odżywczych. Z drugiej strony, ich nadmiar może poważnie zaszkodzić murawie. Przygotowaliśmy dla Państwa krótkie vademecum wiosennego nawożenia trawnika
Zima to wyzwanie dla roślin – także dla trawnika. W ciągu kilku poprzednich miesięcy musiał przetrwać naprzemienne okresy mrozów i odwilży, zaleganie grubej warstwy śniegu, suszę fizjologiczną z powodu zamarzniętej gleby, a potem nagły zalew roztopowej wody. Nic dziwnego, że jest osłabiony i przerzedzony. Również zabiegi związane z wiosenną rewitalizacją trawnika, choć niewątpliwie potrzebne i na dłuższą metę niezwykle korzystne, początkowo odbijają się na wyglądzie i kondycji murawy. By trawa mogła znów się zagęścić i zazielenić, musi uzupełnić niedobory.
Dlaczego niezbędne jest wiosenne nawożenie trawnika?
Perpetuum mobile nie istnieje. Samochód do jazdy potrzebuje benzyny, robot koszący musi naładować baterie, a wszystko, co żyje, musi jeść lub w inny sposób uzupełnić rezerwy. Co prawda trawy, tak samo jak niemal wszystkie rośliny, należą do organizmów samożywnych, ale nawet one potrzebują swego rodzaju dokarmiania. Wraz z wiosennym ociepleniem i powrotem słońca mogą już do woli korzystać ze światła niezbędnego do fotosyntezy, ale uzyskana w jej wyniku glukoza daje im tylko czystą energię. Człowiek, oprócz pożywienia, potrzebuje witamin i minerałów. To samo dotyczy roślin, choć w ich przypadku mówimy raczej o składnikach pokarmowych, czyli szeregu niezbędnych im makro- i mikroelementów. Czerpią je bezpośrednio z podłoża, ale ten zapas nie jest nieograniczony. Aby go uzupełnić, niezbędne jest nawożenie. Trawy trawnikowe są pod tym względem szczególnie wymagające. Korzenią się płytko, więc bardzo szybko zużywają zasoby zgromadzone w wierzchniej warstwie gleby. Rosną nieustannie przez cały sezon, ich wzrost nie ustaje całkowicie nawet zimą. Regularne koszenie samo w sobie jest niezbędne, ale wraz z każdym pokosem traconych jest mnóstwo składników odżywczych. Mulczowanie pozwala odzyskać ich część w postaci drobno zmielonych źdźbeł. Jednak nawet ten naturalny nawóz rozwiązuje problem tylko do pewnego stopnia. Intensywne opady i roztopy są przyczyną wymywania składników odżywczych z górnych warstw gleby i przemieszczanie się ich w głąb, poza zasięg systemu korzeniowego trawy. Część pierwiastków pod wpływem naturalnych procesów zachodzących w podłożu przechodzi w formy niedostępne dla roślin lub utleniają się do atmosfery.
Jakich składników odżywczych potrzebuje trawa?
Do wytworzenia nowych liści i korzeni uszkodzonych na skutek zimowych mrozów oraz zabiegów takich jak koszenie czy wertykulacja, niezbędny jest odpowiedni budulec, czyli konkretne składniki odżywcze. Zapotrzebowanie na nie zmienia się znacznie, zależnie od pory roku i dotyczy każdej rośliny, także traw trawnikowych.
Azot (N)
Wiosną dominującą rolę odgrywa azot. Ten pierwiastek bierze udział w wielu procesach fizjologicznych, wchodzi w skład kwasów nukleinowych, białek, a także chlorofilu. Tym samym, zachęca rośliny do intensywnego wzrostu i rozwoju liści oraz korzeni. W dużej mierze odpowiada także za zieloną barwę źdźbeł. Co więcej, reguluje zużycie innych składników pokarmowych. To właśnie niedobór azotu można najszybciej dostrzec w postaci spowolnionego odrastania i jasnych odbarwień na liściach. Zimą i wczesną wiosną jest go w glebie najmniej, bo w tym okresie na skutek niskich temperatur ustają procesy mineralizacji resztek roślinnych, takich jak organiczne nawozy, w tym zmielony pokos pochodzący z mulczowania. To ważne, bo dopiero mineralne formy azotu, czyli jony NH4+ i NO3–mogą zostać przyswojone przez rośliny.
Forsfor (P)
Ogromne znaczenie ma także fosfor. Odpowiada za powstawanie i obieg energii w roślinach, jest składnikiem ścian komórek, kwasów nukleinowych, wielu białek i enzymów. Bezpośrednio wpływa na wzrost korzeni, a bez nich trawa nie mogłaby czerpać wody ani składników pokarmowych. Jego przyswajalność dla roślin spada nawet o 70% w niskich temperaturach typowych wczesną wiosną. Dostępność fosforu zależy również od odczynu podłoża. Gdy pH gleby spada poniżej 5,0 lub wzrasta powyżej 7,0 pierwiastek przechodzi w nierozpuszczalne sole, nieprzydatne roślinom.
Potas (K)
Odczyn gleby ma podobny wpływ na dostępność potasu, przyswajalność tego pierwiastka spada także przy deficycie fosforu lub nadmiarze magnezu. Potas odpowiada za gospodarkę wodną roślin, krzewienie się i tworzenie nowych pędów. Uodparnia je na choroby grzybowe oraz czynniki stresowe takie jak susza czy mróz, a także reguluje pobieranie azotu.
Wapń (Ca)
Zawartość wapnia w glebie decyduje o jej odczynie, a tym samym bezpośrednio wpływa na przyswajalność innych pierwiastków. Wapń jest kluczowym składnikiem ścian komórkowych roślin, niezbędnym do wzrostu i rozwoju. Tym samym odpowiada za odrastanie trawy po koszeniu, wytrzymałość na deptanie i suszę oraz odporność na choroby. Reguluje funkcjonowanie systemu korzeniowego, co przekłada się na pobór wody i składników pokarmowych.
Magnez (Mg)
Magnez to kolejny pierwiastek pobudzający rozwój korzeni. Co więcej, jest składnikiem chlorofilu. Bez niego trawa straciłaby zieloną barwę i zdolność do fotosyntezy. Zbyt kwaśny odczyn gleby, nadmiar wapnia, potasu i azotu azotanowego obniżają jego dostępność dla roślin.
Mikroelementy
Oprócz powyższych makroskładników, niebagatelną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu traw odgrywają mikroelementy. Do najważniejszych należy żelazo (Fe), biorące udział w syntezie chlorofilu i wielu innych ważnych procesach. Pomijając rolę nawozową, siarczan żelaza jest głównym składnikiem preparatów zwalczających mech na trawniku, które najlepiej stosować wczesną wiosną, tuż po pierwszym pozimowym koszeniu. Do prawidłowego wzrostu i funkcjonowania murawa wymaga również niewielkich ilości miedzi (Cu), cynku (Zn), boru (B), manganu (Mn) i molibdenu (Mb).
Jaki nawóz wybrać do wiosennego zasilenia trawnika?
Jak można łatwo zauważyć, dostępność składników odżywczych dla roślin zależy nie tylko od ich ilości, ale także proporcji poszczególnych pierwiastków względem siebie oraz form, w jakich występują. Pod uwagę trzeba również wziąć aktualne zapotrzebowanie na dany pierwiastek, zmieniające się zależnie od pory roku.
Nawozy organiczne
Nie dotyczy to jedynie nawozów organicznych, czyli mocno rozdrobnionego dojrzałego kompostu oraz pokosu traw pochodzącego z mulczowania. Organiczne nawozy nie tylko dostarczają wszystkich niezbędnych makro- i mikroelementów w odpowiednich proporcjach, ale także wzbogacają podłoże w próchnicę, poprawiają strukturę gleby, spowalniają jej wysychanie i wspierają aktywność pożytecznych mikroorganizmów. Jest to szczególnie ważne w przypadku gleb bardzo lekkich i piaszczystych. Nawozy organiczne są z definicji ekologiczne, bezpieczne dla zwierząt, ludzi i środowiska. Nie występuje ryzyko przenawożenia ani zasolenia gleby, ponieważ dostarczają organicznych form składników odżywczych, których uwalnianie jest regulowane przez naturalne procesy biochemiczne. Co więcej, organiczne formy pierwiastków w przeciwieństwie do mineralnych nie ulegają wypłukiwaniu w głąb profilu glebowego. W ogrodzie kompostu nigdy dość, więc najczęściej zostaje zużyty do nawożenia warzywnika lub rabat ozdobnych. Na szczęście obecnie na rynku dostępne są alternatywy w postaci gotowych nawozów organicznych (zachęcamy do zapoznania się z naszą ofertą nawozów ekologicznych), posiadające wszystkie zalety swego pierwowzoru. Uwalniają składniki odżywcze przez ok. 100 dni, więc aplikuje się je 2 do 3 razy w roku, wczesną wiosną, latem i ewentualnie wczesną jesienią. Nawozom organicznym, które szczególnie sobie upodobaliśmy, poświęcimy osobny artykuł.
Nawozy mineralne
Alternatywą są nawozy mineralne, choć jest to już nawożenie chemiczne. Na trawnikach stosuje się przede wszystkim nawozy wieloskładnikowe, zawierające podstawowe makroelementy w proporcjach dobranych do aktualnej pory roku. W składzie wiosennego nawozu powinien dominować azot, nie powinno też zabraknąć pewnej ilości potasu i fosforu. Bardzo korzystny jest również dodatek magnezu oraz mikroelementów. Aby wyeliminować ryzyko zasolenia gleby zaleca się wybór nawozów bezchlorkowych. Najwygodniejszą, a także najbezpieczniejszą dla traw opcją są nawozy długodziałające granulowane. Składniki odżywcze zawarte w otoczkowanych granulach są uwalniane stopniowo, w tempie zależnym od temperatury, a przez to dostosowanym do zmiennej intensywności zachodzenia procesów życiowych traw. W sklepach i centrach ogrodniczych dostępne są ponadto nawozy pyłowe. To ryzykowna opcja ze względu na możliwość przenawożenia. Przed ich rozsypaniem należy koniecznie dokładnie rozdrobnić wszelkie zbrylenia – inaczej grudka skondensowanych składników odżywczych spowoduje wypalenie trawy w danym miejscu. Nawozy pyłowe działają szybko, ale krótko, więc trzeba je aplikować 4 do 6 razy w sezonie, od wczesnej wiosny najpóźniej do końca września.
Przy stosowaniu wyłącznie nawozów mineralnych wręcz konieczne staje się mulczowanie, czyli ścinanie drobnych końcówek traw i pozostawianie ich na gruncie, co robią roboty koszące. Wzbogacanie gleby w materię organiczną jest niezbędne dla utrzymania aktywności biologicznej, korzystnej struktury, wilgotności oraz właściwości fizyko-chemicznych podłoża. Wiosną warto dodatkowo zastosować wspomniany wcześniej nawóz zawierający siarczan żelaza, który pomoże zwalczyć mech na trawniku.
Kiedy rozpocząć nawożenie trawnika?
Biorąc pod uwagę kolejność zabiegów składających się na proces regeneracji trawnika po zimie, nawożenie przypada pod sam koniec, po koszeniu, wertykulacji oraz aeracji. Dokładny termin pierwszego wiosennego nawożenia zależy od pogody. Zabieg należy przeprowadzić, gdy gleba porządnie rozmarznie i temperatury przestaną spadać poniżej 5-6oC. Wcześniejsze zasilanie nie miałoby większego sensu ze względu na niską przyswajalność składników odżywczych zawartych w nawozach. Z drugiej strony, pierwszego nawożenia nie należy zbytnio opóźniać – niedobory na starcie utrudniłyby trawie powrót do formy po zimie.
pH gleby
Przyswajalność składników odżywczych jest silnie uzależniona od odczynu gleby, dlatego jej pH powinno utrzymywać się w granicach 5,5-6,5. Pomiar tego parametru można łatwo wykonać samodzielnie przy pomocy kwasomierza. Wapnowanie trawnika jest zalecany wyłącznie, gdy odczyn gleby spada poniżej 5,5. Zabieg ten przeprowadza się nie częściej niż raz na dwa lata. Na całej powierzchni trawnika aplikuje się wolnodziałający nawóz wapniowy, najlepiej granulowany. Powinien zawierać wapń w formie węglanowej (Ca Co3). W przeciwnym razie mogłoby dojść do poparzenia murawy. Najkorzystniejszy termin wapnowania to przedwiośnie (przełom lutego i marca), tuż po roztopach. Alternatywą jest przełom października i listopada. Po wczesnowiosennym wapnowaniu należy odczekać przynajmniej miesiąc z przeprowadzeniem nawożenia. To konieczne, by odczyn podłoża zdążył się ustabilizować. Zbyt wysoki (zasadowy) odczyn gleby jest stwierdzany rzadziej. Natomiast jeśli pH podłoża przekracza 7,0, należy równomiernie rozkruszyć po całej powierzchni murawy kwaśny torf ogrodniczy. Dzięki temu oprócz obniżenia odczynu podłoża przy okazji wzbogacimy je w materię organiczną.
Jak przeprowadzić nawożenie trawnika?
Zabieg przeprowadzamy rano po obeschnięciu rosy lub późnym południem, w pochmurny, ale bezdeszczowy dzień, najlepiej przed prognozowanymi opadami. Nawóz należy równomiernie rozsiać po całej powierzchni trawnika. Najlepiej zrobić to za pomocą siewnika ręcznego lub wózkowego. Dawkę środka należy podzielić na pół, następnie rozsiewać „na krzyż”, przemierzając cały obszar trawnika dwukrotnie, w prostopadłych kierunkach. Przy nawożeniu mineralnym, należy pamiętać, aby aplikować nawóz w dawce zalecanej przez producenta – w przeciwnym razie może dojść do uszkodzenia murawy na skutek przenawożenia. Z kolei nierównomierne rozprowadzenie preparatu grozi wypaleniem trawy w miejscach, gdzie nawozu upadło zbyt dużo i wystąpieniem objawów niedoborów tam, gdzie dotarło go zbyt mało. Takieto problemu nie mamy stosując nawóz organiczny – w tym przypadku nie ma możliwości przenawożenia i spalenia trawnika. Tuż po zakończeniu nawożenia należy obficie podlać całą powierzchnię murawy rozproszonym strumieniem wody.
Podsumowanie
Wiosenne nawożenie pomaga murawie odzyskać siły i szybko zregenerować się po zimie. Z drugiej strony, nieumiejętnie przeprowadzone może przynieść opłakane efekty. Ogromne znaczenie ma dobór właściwego nawozu, a także umiar, rozwaga i staranność podczas jego aplikacji. To łatwiejsze niż się wydaje. Trawa w zamian za odpowiednio zbilansowane i podane śniadanie odwdzięczy się soczystą zielenią i efektowną, gęstą strukturą. Właśnie takiego widoku życzymy wszystkim Czytelnikom!
