Trawnik po zimie

Kłopoty z trawnikiem mogą nas spotkać w każdym momencie sezonu wegetacyjnego, jednak jest kilka kwestii, na które powinniście zwrócić szczególną uwagę wczesną wiosną, niezwłocznie po roztopach śniegu. Przygotowaliśmy dla Was listę objawów, które powinny zaniepokoić. Radzimy, jak przeciwdziałać nieestetycznemu wyglądowi trawnika po zimie oraz jak sprawić, aby murawa już od pierwszych dni sezonu wegetacyjnego była pełna wigoru.  

1. Pleśń śniegowa -białe plamy

o średnicy 4-6 cm, mogące powiększać się do średnicy 25 cm, niekiedy zachodzące na siebie, o gęstej, watowatej strukturze, pojawiające się przy wysokiej wilgotności powietrza

Trawnik zaatakowały grzyby wywołujące chorobę – pleśń śniegową. Warunki sprzyjające rozwojowi choroby to przeplatające się okresy niskiej i wysokiej temperatury, coraz częściej obserwowane zimą wskutek zachodzących zmian klimatycznych. Dochodzi wówczas do przerwania zimowego spoczynku roślin i osłabienia ich systemu odpornościowego. Niebezpieczna jest także pokrywa śnieżna zalegająca na niezamarzniętym podłożu. Oprócz czynników pogodowych, na rozwój choroby mają również wpływ błędy ogrodnika – zbyt późne jesienne nawożenie, nieuregulowany odczyn gleby czy nieprawidłowo wykonane ostatnie przedzimowe koszenie. 

Jak zapobiegać? Aby ograniczyć ryzyko wystąpienia pleśni śniegowej, warto ostatnie w sezonie nawożenie azotem wykonać nie później niż w połowie sierpnia, a także zrezygnować z wapnowania gleby późną jesienią – korzystniejszym terminem będzie wczesna wiosna. Ostatnie koszenie trawnika przed zimą powinno mieć miejsce w drugiej połowie października, ewentualnie na początku listopada. Bardzo ważne jest, aby wykonać je regularnie serwisowaną, dobrze naostrzoną kosiarką – tępe noże uszkadzają darń. 

Jeśli zapomnimy o ostatnim koszeniu, istnieje ryzyko, że zbyt długie źdźbła połamią się pod warstwą śniegu i lodu, a ponadto doprowadzimy do wzrostu wilgotności darni, sprzyjającej rozwojowi choroby. Podobnie jak w przypadku innych chorób trawnika, już na etapie jego zakładania możemy dobrać taką mieszankę traw, która będzie cechowała się zadowalającą odpornością na stresy biotyczne, jakimi są choroby pochodzenia grzybowego oraz bakteryjnego. Temu tematowi już wkrótce poświęcimy osobny artykuł. 

2. Miejscowe ubytki darni

Niekiedy, zwłaszcza w zagłębieniach terenu, możemy zaobserwować łyse place zamiast trawnika, ewentualnie wyrastanie pojedynczych pędów trawy. Przyczyną może być wymakanie, czyli proces gnicia darni długo zalanej wodą pochodzącą z roztopów śniegu. Wówczas zalane rośliny „duszą się” ze względu na brak tlenu, co często ma miejsce na ciężkich glebach gliniastych i ilastych. 

Jak zapobiegać? Unikajmy zagarniania śniegu na trawnik wzdłuż chodników. Jeśli tak zrobiliście, podczas słonecznych dni na przedwiośniu rozrzucajcie śnieg równomiernie po całej powierzchni trawnika, aby jak najszybciej stopniał. Nie wolno również deptać murawy znajdującej się pod warstwą śniegu lub lodu – takie działania sprzyjają gniciu darni.

3. Kopczyki ziemi

Trawnik składa się z żywych roślin tworzących ekosystem wspólnie z innymi organizmami. Należą do nich m. in. krety, odpowiedzialne za kopczyki, które szpecą murawę. Pierwsze wiosenne ocieplenia sprzyjają ich aktywności – w wilgotnej glebie pojawia się dużo pędraków i larw, które stanowią pożywienie kretów. Wiosną kopczyki należy starannie rozgrabić, po uprzednim usunięciu zanieczyszczeń z trawnika przy pomocy grabi. 

Jak zapobiegać? Krety to zwierzęta chronione – nie wolno ich zabijać! Sposoby wypłoszenia kreta i innych szkodników przedstawimy Wam już niedługo w osobnym artykule.

4. Pożółkła murawa

Przyczyną może być atak patogenów. Ratunkiem jest koszenie (termin pierwszego koszenia zależy od warunków pogodowych, najczęściej przypada na marzec) na najniższych ustawieniach kosiarki lub robota koszącego. Zabieg ten bardzo dobrze działa także na przeschniętą po zimie murawę, gdy cała jej powierzchnia jest widocznie pożółkła. Po koszeniu warto wykonać wertykulację – o tym napiszemy innym razem. Gdy trawnik jest przeschnięty tylko miejscowo, po wykonaniu pierwszych zabiegów pielęgnacyjnych przystępujemy do dosiewu murawy, najlepiej stosując tę samą mieszankę, którą użyto podczas zakładania trawnika. 

5. Wybrzuszenia w darni  

Wahania temperatury w okresie zimy mogą doprowadzić do wypiętrzania darni i jej odrywania od podłoża. Murawa staje się wówczas bardziej wrażliwa na uszkodzenia mechaniczne i stresy związane ze zmianą wilgotności gleby i brakiem kontaktu korzeni z podłożem. Jak temu zaradzić? Po posprzątaniu trawnika z resztek roślinnych i rozgrabieniu kretowisk, gdy gleba jest dobrze obeschnięta, przystępujemy do wałowania. Po właściwym przeprowadzeniu zabiegu trawnik powinien osiąść o 1-1,5 cm. Na glebach piaszczystych wałowanie można wykonać wiele razy w ciągu roku – w tym przypadku zabieg przeprowadzany jest po przekątnych. Na glebach ciężkich trawnik wałujemy tylko raz wczesną wiosną, pamiętając, aby przez każde miejsce przejechać wałem tylko raz. Tutaj nie sprawdzi się wałowanie po przekątnych, gdyż gleba niepotrzebnie się zbije i rośliny będą cierpiały z powodu niedostatku tlenu. Podczas wałowania starajmy się poruszać z tą samą prędkością, wówczas osiągniemy równomierne dociśnięcie murawy.

Co robić w sytuacji, gdy nie uda się zapobiec wyżej wymienionym problemom?

Czasami nawet niewielkie zaniedbania ze strony ogrodnika w połączeniu z niekorzystnymi warunkami pogodowymi nieuchronnie prowadzą do katastrofy. Topniejący pod wpływem ocieplenia śnieg może odsłonić duże połacie murawy w bardzo nędznej kondycji (taka sytuacja może zaistnieć również po bezśnieżnej zimie). Pojawiają się wówczas wątpliwości: czy opłaca się podejmować jakiekolwiek działania ratujące nasz trawnik? Uspokajamy: najczęściej trawnik da się uratować. Jak to zrobić? 

  • Gdy darń jest mocno zniszczona na całej powierzchni (np. w wyniku ataku choroby), warto podjąć próbę regeneracji, stosując metodę podsiewu. Rozpoczynamy od niskiego skoszenia trawnika (na wysokość 2,5 cm), starannego wygrabienia skoszonej trawy i obfitego podlania. Jeśli dysponujemy jedynie grabiami, wzruszamy nimi glebę na głębokość przynajmniej 1,5 cm, a następnie wysiewamy równomiernie nasiona (20 g nasion/cm2). Wysiane nasiona mieszamy delikatnie z glebą i przysypujemy mieszaniną piasku i torfu (2:1) w ilości 5 l/m2. Na koniec stosujemy granulowany nawóz wieloskładnikowy przeznaczony do trawników. Jeśli posiadamy aerator, zamiast spulchniania gleby grabiami przeprowadzamy płytką aerację i wysiewamy mieszankę nasion. Czynności po siewie nasion wykonujemy tak samo. 
  • Gdy dysponujemy płatami darni o składzie gatunkowym zbliżonym do tego, jaki jest na trawniku, a trawnik uszkodzony jest miejscowo. Należy wtedy zdjąć kilkunastocentymetrową warstwę zniszczonej darni wraz z ziemią, przekopać glebę i uzupełnić ziemią próchniczną, a następnie obficie podlać. Darń przeznaczoną do przeniesienia przed podcięciem kosimy na wysokość 3 cm i podlewamy. Układamy ją w taki sposób, aby całą powierzchnią przylegała do gleby, a jej krawędzie łączyły się z darnią na trawniku. Ułożoną darń należy docisnąć wałem do podłoża, a na koniec podlać całą powierzchnię. 
  • Gdy nie udało się zapobiec wiosennym ubytkom darni, a posiadamy zlewną, ciężką glebę, należy starannie wyrównać jej powierzchnię wałem i rozluźnić przez dodatek piasku z torfem (3:1), a następnie przekopać i wymieszać z glebą na głębokość 20 cm. Na tak przygotowane podłoże wysiewamy mieszankę traw, najlepiej zawierającą 70% życicy trwałej i 30% mietlicy białawej. Jeśli te zabiegi nie dadzą należytego efektu, glebę trzeba będzie zdrenować. 

Czy regeneracja bardzo dotkliwie wyniszczonego trawnika zawsze jest jedynym rozwiązaniem problemu?

Nie, jeśli szkody są znaczne, możecie podjąć się założenia nowego trawnika. Zanim jednak zdecydujecie, którą opcję wybrać, warto przeanalizować następujące kwestie:

  • Na ile poważne są obecne problemy? Jaka jest powierzchnia uszkodzeń?
  • Czy przyczyna problemu dotyczy samego trawnika, czy właściwości podłoża? Jeśli w przeszłości nie udało się wyeliminować problemów z trawnikiem pomimo intensywnej pielęgnacji, możliwe, że potrzebne będzie założenie nowej murawy, poprzedzone starannym przygotowaniem podłoża (np. zdrenowaniem bardzo zlewnej gleby).
  • Jak dużego nakładu pracy wymaga regeneracja trawnika? Co prawda jest to rozwiązanie wygodniejsze, jednak założenie nowego trawnika trwa krócej – szybciej przywrócimy estetyczny wygląd ogrodu.
  • Jakimi środkami dysponujemy? Koszty materiałów, sprzętu i robocizny mogą być w przypadku nowego założenia znaczne.

Gdy potrafimy już zidentyfikować niepokojące symptomy i odpowiednio im zaradzić, ustalmy kolejność prac wykonywanych na trawniku po zimie:

  1. Zagrabienie liści, obumarłych źdźbeł, mchu i innych resztek roślinnych
  2. Usuwanie kretowisk
  3. Usuwanie chwastów
  4. Wałowanie
  5. Koszenie
  6. Aeracja i wertykulacja
  7. Nawożenie
  8. Dosiew murawy
  9. Podlewanie

Zabiegi z powyższej listy będziemy wkrótce omawiali w kolejnych artykułach. 

Podsumowując, kondycja trawnika po zimie jest uzależniona od wielu czynników, zarówno tych, na które nie mamy wpływu (warunki pogodowe), jak również tych, na które mamy wpływ (stan narzędzi ogrodniczych, termin zabiegu, dobór mieszanki traw). Na szczęście problemom można zaradzić, ale lepiej do nich nie dopuszczać i nie lekceważyć obowiązkowych zabiegów pielęgnacyjnych. Kolejne porady dotyczące wiosennej pielęgnacji trawnika przedstawimy już niedługo. 

Olena Niszczak
Olena Niszczak

Nazywam się Olena Niszczak i z wykształcenia jestem magistrem inżynierem Ogrodnictwa. Obecnie kontynuuję naukę na kierunku Rolnictwo. Moje naukowe zainteresowania to ochrona roślin przed chorobami i szkodnikami. Prywatnie jestem entuzjastką motoryzacji, podróży i odkrywania ciekawych miejsc w Polsce.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *